Każdy ma w sobie zranione dziecko

portrait-804062_1280

Ten wpis już planuję od tygodnia, cieszę się, że w końcu zobaczy światło dzienne.:) Będzie ciężko, ale warto przysiąść do tego tematu i zastanowić się. Warto.

Ponad tydzień temu byłam w Warszawie na konferencji poświęconej Ekologi dzieciństwa. Jednym z prelegentów był Andre Stern, jak to mówią media – człowiek, który nigdy nie chodził do szkoły.  Ogólnie było niesamowicie, jednak nie będę wam dzisiaj streszczać całej konferencji, nie będę wam również pisać o wychowywaniu (o tym kiedy indziej), ale napiszę o czymś co na samym początku swojego wykładu powiedział Andre Stern i co bardzo utkwiło mi w pamięci, a nawet trochę zabolało.
Nie ukrywam, że jest to temat i dla mnie trudny, ale chciałam się tym z wami podzielić, może również trzymacie zranione dziecko w sobie.

Zranione dziecko

Idąc za słowami Andre Stern każdy z nas ma w sobie zranione dziecko. W pewnym momencie życia ktoś kazał nam się zmienić, komuś nie podobało się jacy jesteśmy, ktoś chciał abyśmy dorównywali innym, ktoś kazał nam nie być tym kim jesteśmy.

Ta zmiana spowodowała to, że nie jesteśmy już tym kim mogliśmy być. Wiele rzeczy musieliśmy odpuścić, wiele razy musieliśmy udawać, że jest dobrze, mimo, że nie było. Wiele, rzeczy musieliśmy robić wbrew sobie, nie chcąc.

Tak właśnie owo dziecko przestaje dążyć do własnego indywidualnego szczęścia. Bo nie może. Bo ktoś powiedział mu, że to jest głupie, że nie teraz na to czas, że są ważniejsze rzeczy. Ale czy te rzeczy były głupie, nie było na nie czasu, nie były najważniejsze?  Niestety będąc dzieckiem słucha się innych, bo ufa się im bezgranicznie.


Im jestem starsza tym więcej wiem, więcej widzę i widzę też to, że siedzi we mnie wiele z tego zranionego dziecka. Gdy słuchałam o tym na konferencji, aż oczy mi się zaszkliły. Teraz dopiero zaczynam się naprawiać. Szczerze powiedziawszy to córka coraz bardziej otwiera mi oczy i za to jestem jej wdzięczna. Dopiero teraz zaczynam dostrzegać, o co chodzi w życiu i jakie myśli i nawyki przez te wszystkie lata mną kierowały i nie koniecznie był to dobry kierunek. Teraz jestem silniejsza, ale jednak to dziecko wciąż we mnie siedziało. Ale żeby zacząć żyć na nowo, trzeba zamknąć kolejny rozdział.

Wybaczenie

Andre Stern dalej mówił, że najważniejsze to po prostu wybaczyć. Pogodzić się ze zranionym dzieckiem, pozwolić mu odejść. Przypomnieć sobie przeszłość. Przypomnieć co było i pogodzić się z tym, że tak było. Raz na zawsze. I być dumnym, że dzięki tej przeszłości jesteśmy tutaj gdzie jesteśmy. Bo przecież właśnie tak jest.

I zacząć żyć. Zacząć w końcu żyć bez bólu i bez strachu. Zaufać sobie. Być odważnym. Zacząć się spełniać, spełniać marzenia, robić co się lubi, co się kocha, a nie co powinno. Pokochać siebie.

Andre jeszcze coś powiedział i z tymi słowami was dziś zostawiam: zaakceptuj się, przytul siebie i powiedz: Kocham cię, bo jesteś. Kocham cię za to kim jesteś.

Buziaki, Magda :*

Written By
More from Magda

Bądź wdzięczny za wszystko co masz!

Codziennie przed snem mówię sobie za co jestem wdzięczna. Staram się również...
Read More