Siedem filarów Rodzicielstwa Bliskości

Stosując zasady rodzicielstwa bliskości, twoje dziecko będzie miało większą szanse, aby być: utalentowane, pewne siebie, zręczne, opiekuńcze, ciekawe świata, przytulaśne… itd. Sratu tatu czy jednak nie?

Czy zasady rodzicielstwa bliskości to kolejna fanaberia, nowy wymysł czy raczej naturalne, intuicyjne wychowywanie?

 

Z terminem Rodzicielstwo Bliskości zapoznała się już jakiś czas temu, jednak było to już sporo po narodzinach małej Em.
Narodziny dziecka dla każdej mamy i każdego taty to spory szok – no bo jak zajmować się taką małą istotką, jak zachowywać się przy niej, czy tak jak było wcześniej, czy jednak wypadałoby coś zmienić, np. stare złe nawyki itp. Były jeszcze pytania, czego ona potrzebuje, czego od nas wymaga już teraz, co zrobić, żeby zawsze była szczęśliwa i nie płakała, jak często jest głodna, czy dobrze się rozwija i wiele wiele inny wszelakich pytań.
Podstawy wiedziałam, wiedziałam co robić, a czego nie robić, żeby nie zrobić jej krzywdy:)
Sama nie jestem typem osoby, która do wszystkiego idealnie się przygotowuje (chciałabym, ale to nie ja), raczej z reguły oddaję wiele rzeczy w ręce losu, choć raczej nazwałabym to intuicją.
I tak też było z moją córką.
To intuicja podpowiadała mi od samego początku i nadal podpowiada jak mam postępować z córeczką. Nie znając wcześniej zasad RB okazało się, że właśnie według tych zasad zaczęliśmy funkcjonować i jest nam z tym dobrze. My jesteśmy szczęśliwi jak i mała Em również.:)
PAMIĘTAJ! Dziecko nie jest gorsze od nas, jest pełnoprawnym małym człowiekiem, a my jako rodzice powinniśmy dawać mu możliwości do pełnego rozwoju, a nie tworzyć same zakazy. Za każdym razem kiedy trzeba powinniśmy je pocieszać, przytulać, pomagać, zostawić kiedy nas nie potrzebuje, uczyć, słuchać, rozmawiać i przede wszystkim szanować. Szanować odmienność, inne zdanie, zły dzień itd. itp.
7 filarów Rodzicielstwa Bliskości
1. Bądź blisko od porodu. Pierwsze minuty i godziny po narodzinach są dla dziecka i rodziców bardzo ważne. Już wtedy łączy się między wami więź.  Od razu po narodzinach położyli mi córeczkę na brzuchu, od razu przestała płakać i zasnęła, potem pierwsze próby karmienia itd. Od samego początku byłyśmy razem. Zabrali ją na ważenie dopiero po 2 godzinach. Dziewczyny jeśli będziecie teraz rodzić pamiętajcie, że właśnie to wam przysługuje. Lekarze, położne nie mają prawa zabrać wam dzieciątka odrazu po porodzie oczywiście jeśli wszytko jest z nim okey. W innym przypadku wiadomo siła wyższa, ale jak już do was wróci bądźcie, tulcie, próbujcie karmić, dacie radę.:)
2. Karm piersią. O moich próbach, wzlotach i upadkach karmienia jeszcze wam napiszę, ale uważam, że prawie każda mama może karmić. Może nie każda chce, ale większość może, ale nie jest to też czasem takie łatwe.
3. Noś dziecko przy sobie. Jak wiecie uważam, że dzieci powinno się nosić, wtedy nie płaczą, są bardziej szczęśliwe. Jeśli nie macie siły i bolą was ręce, a w domu jeszcze wiele trzeba zrobić – noście w chuście. Ja ostatnio nawet odkurzałam i co się okazało mała zasnęła po chwili hehe.
4. Śpij przy dziecku. Nie ma czegoś takiego jak właściwe miejsce snu dziecka, właściwe jest tam gdzie wszyscy się wysypiają. Tak jak przy noszeniu, jeśli chcesz żeby dziecko spokojnie spało, a ty w miarę się wysypiać może spróbujcie spać razem. Od początku chciałam, żeby mała była przy nas, śpiąc razem czuję się bezpieczniej, bo jest przy mnie. A jeśli chodzi o strach przez zgnieceniem, nie ma obaw, jeśli wie się, że bobas jest koło nas, podświadomie śpi się czujniej.
5. Słuchaj płaczu swojego dziecka. Płacz jest dla dziecka językiem. Aby nauczyć się słuchać swojego dziecka potrzeba czasu. Każdy płacz coś oznacza, może być to głód, strach, smutek, potrzeba przytulenia, mokra pieluszka, czy bolący brzuszek. Może boi się być samo i potrzebuje mamy.
6. Równowaga i wyznaczanie granic. Im dziecko robi się starsze chce zdobywać już świat samodzielnie. Nie wolno zakazywać wszystkiego, trzeba nauczyć się mówić mu tak i mówić nie wtedy kiedy wymaga tego sytuacja.
7. Nie słuchaj „dobrych” rad. Dobrych doradców zawsze jest wielu. Rodzina, znajomi czy nawet obcy ludzie. Możesz znaleźć ich wszędzie, ale nie słuchaj ich, słuchaj przede wszystkim siebie. Czasem rady są dobre, ale każdy sam wie kiedy będzie chciał z nich skorzystać lub nie. Uwierz w siebie, że dasz radę. Słowa typu „nie noś tak często bo się przyzwyczai” czy „karmienie na żądanie wymęcza lepiej wyznacz mu godziny posiłków” wpuść jednym, a wypuść drugim uchem. Słuchaj siebie.
Ja rodziłam w szpitalu razem z mężem, bez którego chyba bym nie dała rady, choć on uważa, że nic nie zrobił i w ostatnich minutach czuł się wręcz nie potrzebny i zdezorientowany, bo nic nie mógł zrobić, aby mi pomóc i uśmierzyć ból. Dla mnie jednak zrobił dużo, bo był. „Bycie” partnera przy porodzie moim zdaniem bardzo zbliżyło nas do siebie, ale nie tylko, on od razu bardziej zbliżył się do swojej córeczki. I również intuicyjnie wiedział co ma potem robić.

Czy dzięki tym zasadom nasze dzieci będą bardziej pewne siebie, opiekuńcze, utalentowane itp.? Nie wiem. Każdy sam przekona się w swoim czasie.

Rodzicielstwo Bliskości to po prostu intuicyjne nauczanie dziecka świata, życia i bycia szczęśliwym. Trzeba słuchać siebie, swojego dziecka, a mam nadzieję, wszystko się poukłada.

 

Pozdrawiam,
Magda

Written By
More from Magda

Przepis na: Świąteczne ciasteczka

Smakołyki w święta? No kto sobie to odmówi? No kto? Na pewno...
Read More